W życiu piękne są tylko chwile!

W życiu piękne są tylko chwile. Puchar Świata 24-26.03.2017 –Planica, SŁOWENIA

Tak śpiewał Rysiek Riedel. Piękne słowa o pięknych chwilach w życiu. I trudno się z nim nie zgodzić.

Na ten weekend czekaliśmy właściwie cały sezon. Z niecierpliwością, z wiarą i z nadziejami. Szczególnie po wcześniejszych wydarzeniach w Vikersund. Bo indywidualna i drużynowa moc powróciła do naszych skoczków.

Pierwszy piątkowy konkurs miał odpowiedzieć na pierwszą zagadkę tego sezonu – kto zdobędzie, jak mówią Słoweńcy, Kryształowy Globus. I tu niespodzianki nie było, choć do końca wierzyliśmy, że do niej dojdzie.

Konkurs wygrał Stefan Kraft. Kamil Stoch zajął miejsce piąte. I właściwie pierwsza zagadka sezonu rozwiązała się. Tylko jakaś tragedia mogła pozbawić Krafta zdobycia Kryształowej Kuli. Jego przewaga na Kamilem wynosiła 86 punktów. Raczej zaśpiewamy o jednego Mazurka Dąbrowskiego mniej.

No właśnie. O odśpiewanie chociaż raz naszego hymnu narodowego trzeba było jeszcze powalczyć w sobotę w konkursie drużynowym.

Zaczęło się fatalnie. Po pierwszym dobrym skoku Piotrka Żyły w drużynówce zajmujemy szóste miejsce. Po nim Dawid Kubacki źle i krótko. Nic lepiej. Austriacy skaczą zdecydowanie dalej. My zaczynamy liczyć punkty w rywalizacji Pucharu Narodów. Jak tak dalej pójdzie to w ostatniej chwili oni nam to trofeum zabiorą! Na ratunek przyszedł (raczej poleciał) Maciej Kot. 240m! Pniemy się w górę!

W II serii jest coraz lepiej. Daleko Żyła, zdecydowanie lepiej Kubacki, kolejny piękny skok Kota i…

rekord skoczni Kamila Stocha 251,5 metra!!!

Polska trzecia – Austria za nami!

Już nikt nam nie odbierze Pucharu Narodów! Bezpieczna przewaga przed ostatnim niedzielnym konkursem stała się faktem!

Ze skoczni wracamy szczęśliwi. W autokarze przerobiliśmy na dzisiejszą okoliczność znaną przyśpiewkę:

Nie poddała się

Ukochana ma

Nie poddała się

Polska Drużyna!

Nawet Słoweńcy próbują śpiewać z nami. Jesteśmy dumni z naszych. Pokazali charakter i lwi pazur. Jutro będziemy śpiewać Mazurka Dąbrowskiego! Oby tylko organizatorzy mięli dobrą taśmę, bo z naszą flagą się nie popisali.

Na prezentacji nasza flaga z odwróconymi kolorami. Trudno. I tak nikt nam nie odbierze tego sukcesu. W Bischofshofen też próbowali, ale się nie udało!

Trudno nam się wstawało w niedzielę. I wcale nie z tego powodu, o którym myślicie. Przesuwaliśmy czas i spaliśmy godzinę krócej. Co więcej – wróciła zimowa aura.

Dla dwóch walczących o najwyższe cele skoczków I seria zakończyła się taka samo jak w piątek. Prowadzi Kraft – Stoch piąty. Koniec złudzeń, kto zdobędzie Kryształową Kulę. Wiatr pomógł w końcowym rozstrzygnięciu. I seria i koniec zawodów. Koniec sezonu. Puchar Świata dla Stefana Krafta.

Chwila przygotowań na dekoracje. My czekamy przede wszystkim na tą ostatnią. Jest. Śpiewamy Mazurka Dąbrowskiego. Po to tu przyjechaliśmy.

Po raz pierwszy w historii Polska drużyna zdobyła Puchar Narodów!

Radość jest wielka. Całej ekipy. Cieszymy się i my i inni polscy kibice. Nie zapominamy o tym, że Kamil Stoch w całym sezonie zajął miejsce drugie, Maciek Kot piąte a Piotrek Żyła jest jedenasty.

To był piękny sezon. Inny niż poprzednie.

A my w niedzielne popołudnie szwendamy się jeszcze po Kranjskiej Gorze. To samo robi… Kamil Stoch z żoną Ewą, którego właśnie mijamy. On też tu jeszcze zostaje. W końcu może iść na pizzę. I piwo.

Jeszcze tu zostajemy jeden dzień. Inni Biało – Czerwoni grają z Czarnogórą. Też wygrali. Kolejna piękna chwila, ale jak to w życiu tylko chwila. Wracaliśmy w cudownych nastrojach. Choć to trwało trochę dłużej. Za rok też tu wrócimy. To będzie inny rok.

A na sportowe podsumowanie sezonu poczekajcie jeszcze kilka dni. Jak już całkiem opadną emocje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *