Kolejne zawody już przed telewizorem. Nie da się być wszędzie. Aczkolwiek po doświadczeniach sprzed tygodnia odliczamy czas do wyjazdu do Planicy. Ale na razie czas podsumować kolejny weekend ze skokami w Willingen. To tam gdy skakał kiedyś Adam Małysz wszyscy łapali się za głowy. Na początek konkurs drużynowy cyklu Team Tour. Wszyscy zbierają punkty dla
Czas nadrobić zaległości. Po Zakopanem czas na odpoczynek – czynny odpoczynek razem ze skokami . Ale o tym w kolejnej relacji. Do Sapporo poleciała cała czołówka PŚ. Nikt nie chciał odpuścić tych zawodów. Powód? W klasyfikacji PŚ jest bardzo ciasno. Daleki wyjazd odpuścił jedynie Gregor Schlierenzauer. My czekaliśmy na kolejne sukcesy Kamila Stocha. Wszystkie treningi
Między ustami a brzegiem Pucharu Świata – odcinek 27 Występują: Drugi najlepszy. W poprzednim odcinku nieco poirytowaliśmy się szczęściem jakie ogarnęło Prezesa i cały Związek, któremu przewodzi. Ta nienaturalna sytuacja dla czekających jak hieny na każde potknięcie swojej ofiary mediów, wzbudzała podejrzenie o nieprawdziwie przekazywanych prawdziwych informacji. Ale to tylko wyobraźnia szanownych dziennikarzy bowiem tak
Między ustami a brzegiem Pucharu Świata – odcinek 26 Występują: Ich Troje. W poprzednim odcinku pomimo wylania czary prawdy i pesymizmu, w Związku nadal panuje dobry humor. I wcale nie mam tutaj na myśli aplikacji środka, który specjalnie do tego służy. Doświadczenia z psychoaktywnymi specyfikami już dawno minęły bezpowrotnie. Chyba… A powinno być zupełnie inaczej.
Na ten wyjazd jak co roku czekaliśmy długo. Obecny nasz wyjazd miał być wyjątkowy. Dlaczego? Bo podczas tego weekendu skoków w Zakopanem mijało 10 lat od pierwszego uczestnictwa na żywo w zawodach PŚ. A było to dokładnie 20 stycznia 2002 roku w Zakopanem na Wielkiej Krokwi. Kto wtedy wygrał? ADAM MAŁYSZ! Pierwszy dzień – czwartek.
Między ustami a brzegiem Pucharu Świata – odcinek 24 Występują: Rekordzista skoczni, były. W poprzednim odcinku rozbudziły się nasze nadzieje na wielki powrót Stefana do elity. No i cały ten misterny plan w… ten tego, no wiecie. Takie życie. Raz na wozie, w reszcie przypadków pod nim. Chyba już niewiele z tego wyniknie. Choć nadzieja






