RAZEM OD 2002r. MASZ PYTANIA? NAPISZ DO NAS

November, Bielsko - Biała Straconka

  • START
  • HISTORIA
NAPISZDO NAS
piątek, 25 stycznia 2013 / Opublikowane w PUCHAR ŚWIATA

Do pełni szczęścia zabrakło niewiele!

Do przeszłości już nie wracamy, bo po co. Było, minęło. Wokół sami swoi – Imielin, Bydgoszcz, Pudliszki, Rewal, Złotoryja. Wszyscy przyjaźnie do siebie nastawieni, spokojnie można wyjść na herbatkę, prowadzący profesjonalnie bawiący się z kibicami… Tylko po co ta sama gwiazda estrady  jak w Wiśle?

Jest coś, co powoduje, że na Puchar Świata w Zakopanem czeka się z utęsknieniem cały rok. Choć przyznam, iż to już nie te czasy jak za Małysza. Po czym wnoszę? Choćby bilety. Kilka lat temu zamawialiśmy je już w październiku. W grudniu już po nich nie było śladu. A teraz? Przed samymi zawodami gdzie chcesz, ile chcesz.

Czwartek – mały falstart i odwołane kwalifikacje. Ale to już w Zakopanem tradycja. Małe zamieszanie z biletami. Już przed zawodami było jasne, że do nich dojdzie z powodu wiatru. No nic, na zawody poczekamy do jutra (w nowych koszulkach i nowych szalikach).

Piątek – historyczny, bo pierwszy konkurs drużynowy PŚ na Wielkiej Krokwi. Lekki kręcący wiaterek przeszkadzał wszystkim, tylko nie… NASZYM! Chłopaki skakali jak w transie! Regularne skoki ponad 130 metrów fundowali nam Kamil i Maciek. Nie gorszy był „Wiewiór” i „Miętowy”. Po I serii nasi na pierwszym miejscu. Za nami długo, długo nic. I gdzieś tam w tłumie Słoweńcy, Austriacy, Niemcy, Norwegowie.

I wszystko szło jak z płatka. Po siedmiu skokach churalnego – „Tylko zwycięstwo, Polacy tylko zwycięstwo” nie usłyszał Krzyś Miętus. Skoczył 108 metrów. Cała przewaga ponad 30 punktów poszła w diabły. Jaka Hvala skoczył 123 metry. Do zwycięstwa brakło 5 metrów. Niedosyt straszny, bo prowadziliśmy przez całe zawody. Mogło być tak pięknie. Trzecia Austria daleko za nami. Emocje szybko opadły. Wcześniej tylko raz w historii zajęliśmy drugie miejsce w drużynówce. To było jeszcze za czasów Adama. I jak myślicie – kto wtedy oddał dwa równe… krótkie skoki?

 

Sobota –  DZISIAJ SOBOTA, TO BĘDZIE DZIEŃ MAĆKA KOTA…!

Z takim śpiewem wchodziliśmy na skocznię. Wczoraj skakał rewelacyjnie. Jako jedyny odważył się powiedzieć przed kamerami, że wczoraj powinni wygrać i ma wielki niedosyt. Ale co począć, jak od lat brakuje tego… czwartego. Zacznę od tego „czwartego” z wczoraj. Miętus dziś skakał na 120 i 114 metr. Gdyby tak wczoraj jak dziś w II serii….! Reszta też super – siedmiu Polaków w trzydziestce. Sprawdziłem – to też rekord na Wielkiej Krokwi. Kot genialnie. Jeszcze lepiej Stoch. Tak jak w drużynowym 133 metry i prowadzenie po I serii. Cała reszta a szczególnie Norwegowie przypomnieli sobie, jak się skacze. W czołówce tłoczno.

I tym razem szczęście nas opuściło. Bardal i Jacobsen postawili Kamilowi poprzeczkę bardzo wysoko. Skoczył 127 metrów. To wystarczyło na miejsce trzecie. A tak przygotowaliśmy się na Mazurka Dąbrowskiego z nowymi szalikami! Po zawodach kulturalnym kibicom podziękował kulturalnie Kamil Stoch za kulturalny doping. A było komu dziękować. Konkurs indywidualny przyciągnął na zawody jak na moje oko blisko 20 tysięcy kibiców. Ale nie ma obawy – nikt się nie tratował.

I cóż – do pełni szczęścia zabrakło niewiele. Ale kto by przypuszczał, że szybko po czasach Małysza doczekamy się sukcesów naszych skoczków w Zakopanem.

Kolejny udany wyjazd. Teraz przed nami podróż do miejsca, do którego po Zakopanem nie możemy się doczekać – PLANICA. No dobra, jeszcze Mistrzostwa Świata. Może i tam też będziemy?

I proszę Panowie z Wisły – da się pisać o skokach! Bo „Ja, uwielbiam ją, ona to wie…. to znaczy Wielką Krokiew! I wcale nie przeszkadza mi fakt, że nikt nie chce głosować na Zakopane gdy trzeba wybierać w FISIE gospodarza MŚ! A pytałem już po co ściągnięto tą samą gwiazdę estrady co w Wiśle?

  • Tweet

Polecamy również przeczytać:

Czyj rekord długości lotu przetrwał najdłużej?
Ryoyu Kobayashi
Bezkonkurencyjny wiatr
A w Szwajcarii hula wiatr! Austriacy zdominowali pierwszy konkurs.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najbardziej popularne nasze wpisy na blogu:

  • Największe oszustwo w skokach narciarskich. Historia Stanisława Marusarza.
  • Trzeba było nas nie denerwować
  • Szczęściarz tygodnia
  • Ale się porobiło
  • Prawdziwy Święty Mikołaj na skoczni Rukatunturi
  • Pierwsze koty za płoty
  • Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie. Winny COVID-19
  • Kierunek Kranjska Gora. Właśnie mieliśmy być w drodze!
  • Kraft na dywanik
  • No i co Panie Borku? Koalicja System - Aura

Najnowsze komentarze

  • Edek - Czas wspomnień i nowe zadania Norberta.
  • November - Kraft na dywanik
  • wawri - Kraft na dywanik
  • Edek - Zakopane, międzynarodowe święto skoków narciarskich
  • Marta - Trzej Królowie to polscy skoczkowie

Ostatnio dodane:

  • Największe oszustwo w skokach narciarskich. Historia Stanisława Marusarza.

    Co jakiś czas wraca dyskusja o roli not sędziow...
  • Trzeba było nas nie denerwować

    Gdyby 10 dni temu ktoś miałby odwagę stwierdzić...
  • Szczęściarz tygodnia

    W pełni szczęśliwy jest tylko ON. Zawodowo i pr...
  • Ale się porobiło

    Rosjanie pokazali, że potrafią. Jak jeden mąż, ...
  • Prawdziwy Święty Mikołaj na skoczni Rukatunturi

    Ten sympatyczny starszy pan, z długą siwą brodą...

NAPISZ DO NAS!

Kochasz skoki narciarskie? Chciałbyś o nich pisać recenzje czy felietony? Napisz do nas. Możemy zacząć wspólnie współpracować.
I pamiętaj. Nie musisz być profesjonalistą. Wystarczy, że masz pasję i chęć.

  • SOCIAL MEDIA
November, Bielsko - Biała Straconka

© 2002 All rights reserved. Wykonanie własne: November, Bielsko - Biała Straconka.

TOP