RAZEM OD 2002r. MASZ PYTANIA? NAPISZ DO NAS

November, Bielsko - Biała Straconka

  • START
  • HISTORIA
NAPISZDO NAS
środa, 17 października 2018 / Opublikowane w LGP, PUCHAR ŚWIATA

Małyszomania nie zakończy się Biegunką

Krzysztof Biegun - źródło zdjęcia: Internet

Kiedy w listopadzie w 2013 roku na inaugurację Pucharu Świata w Klingenthal Krzysztof Biegun wygrał swój pierwszy w życiu zawodowy konkurs i założył żółtą koszulkę lidera, kibice w całym kraju zastanawiali się żartobliwie czy to początek nowej ery w polskich skokach narciarskich zwanych “Biegunką”? W następnym konkursie w cyklu PŚ Krzysztof Biegun zdobył niezłe 18 miejsce ale niestety potem było już tylko gorzej. Przed kilkoma dniami skoczek reprezentacji Polski oświadczył o zakończeniu swojej profesjonalnej kariery.

Przełomowy rok 2013?

Krzysztof Biegun zadebiutował w Pucharze Świata 16 lutego 2013 w Oberstdorfie gdzie zajął ostatnie, 30 miejsce. W całym sezonie 2013/2014 Polak zdobył 144 zajmując 35 miejsce. W Letnim Pucharze Kontynentalnym tego samego roku Biegun zajął w generalnej klasyfikacji doskonałe 3 miejsce.  Wygrał inauguracyjne zawody w Austriackim Stams. Dzień później był 8. Po czym w słoweńskim Kranju zajął dwukrotnie drugie miejsce. Co ciekawe Krzysztof Biegun nie pojawił się już do końca cyklu LGPK a w generalnej klasyfikacji zaledwie o 19 punktów wyprzedził swojego kolegę z reprezentacji Klemensa Murańkę.

Rok 2013 był dla Krzysztofa Bieguna pasmem sukcesów. Przypomnijmy, że w styczniu w Libercu na Mistrzostwach Świata Juniorów zdobył drużynowo brązowy medal. W grudniu tego samego roku na Uniwersjadzie w Trydencie swoją kolekcję medalową powiększył o indywidualne złoto i srebro oraz złoto drużynowe. W roku 2014 natomiast na przełomie stycznia i lutego na Mistrzostwach Świata juniorów w Val di Fiemme zdobył złoto drużynowe. I gdyby nie ten sukces w 2014 to stwierdziłbym, że rok 2013 dla Krzysztofa był pechowy.

Od sezonu 2014/2015 Krzysztofa Bieguna już praktycznie ciężko było zobaczyć na skoczni. Wypadł z kadry. Przez ostatnie sezony skoczek nie tylko walczył z kontuzjami ale również o przetrwanie zatrudniając się jako dostawca pizzy czy kierowca busa na długie europejskie dystanse. Nie trudno się domyśleć, ze taki tryb pracy nie pozwalał skoczkowi na normalne sportowe życie i nijak się nie miał do rygoru do jakiego zobligowany jest każdy profesjonalny sportowiec.

Ostatnie profesjonalne skoki oddał w Hakubie tego roku w cyklu LGP gdzie zajął 37 i 33 miejsce. Po tym występie Krzysztof Biegun odszedł ze świata skoków narciarskich jako zawodnik. Była to ostatnia szansa Krzysztofa na powrót do prób dobrego skakania.

Nic pozA tym

Nie od dziś wiemy, ze w polskich skokach narciarskich aby dostać się na level wystarczający aby się z tego zajęcia utrzymać (i nieźle żyć), trzeba pracować w kadrze A. Nie od dziś wiemy, że aby dostać się do kadry A aktualnie prowadzonej przez wybitnego austriackiego trenera trzeba być naprawdę dobrym. Nie od dziś wiemy, że aby być dzisiaj naprawdę dobrym skoczkiem trzeba nie tylko umieć wystarczająco dobrze skakać i mieć furę szczęścia, trzeba także mieć kompletne i profesjonalne zaplecze. Nie od dziś wiemy, że aktualnie dla naszej kadry A nie ma w Polsce żadnych rywali i nie widzę długo w tym rewolucyjnych zmian.

Zdrowa rywalizacja?

Zapewnienie stałych środków na utrzymaniu kilku profesjonalnych grup w polskich skokach wydawałoby się nie aż tak trudne. Tym bardziej, że oprócz topowych naszych skoczków kadry A nie widać ostatnio jakiś oszałamiających sukcesów, które mogłyby powodować wysycanie budżetu. Zatem czy w polskich skokach narciarskich możemy mówić o nierównym dysponowaniu kapitału na utrzymanie a tym bardziej na ich regularny i konieczny rozwój? Czy prywatna szkółka Państwa Stochów nie jest przypadkiem zdrowym przykładem reakcji na aktualną sytuację w środowisku polskich skoków narciarskich? Resztę wniosków wyłapcie sami.

A co z jutrem?

Dzisiaj, kiedy piszę ten krótki artykuł przypomniałem sobie, z jaką ogromną nadzieją patrzyłem na Krzysztofa Bieguna i jego karierę ukrywając chytrze dobrą wróżbę na przyszłość w jednym z odcinków naszej novemberowej satyry. A teraz jest mi ogromnie przykro. Osobiście zawsze będę wspominał Krzysztofa jako Lidera Pucharu Świata. Powodzenia w “normalnym” życiu.

  • Tweet

Polecamy również przeczytać:

Jeden dzień lotów. Podium bez Austriaków!
Kamil Stoch
Lekko powiało. Optymizmem.
Zakopane 2011 – Horror jak u Hitchcocka!

2 komentarze do " Małyszomania nie zakończy się Biegunką”

  1. Edek pisze: Odpowiedz
    17 października 2018 o 22:47

    Świetnie napisane. Naprawdę fajny artykuł. Mądry. Zwłaszcza druga część.

  2. Marta pisze: Odpowiedz
    18 października 2018 o 19:34

    Wszystkiego dobrego dla Krzyska Bieguna! Powodzenia ??

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najbardziej popularne nasze wpisy na blogu:

  • Największe oszustwo w skokach narciarskich. Historia Stanisława Marusarza.
  • Trzeba było nas nie denerwować
  • Szczęściarz tygodnia
  • Ale się porobiło
  • Prawdziwy Święty Mikołaj na skoczni Rukatunturi
  • Pierwsze koty za płoty
  • Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie. Winny COVID-19
  • Kierunek Kranjska Gora. Właśnie mieliśmy być w drodze!
  • Kraft na dywanik
  • No i co Panie Borku? Koalicja System - Aura

Najnowsze komentarze

  • Edek - Czas wspomnień i nowe zadania Norberta.
  • November - Kraft na dywanik
  • wawri - Kraft na dywanik
  • Edek - Zakopane, międzynarodowe święto skoków narciarskich
  • Marta - Trzej Królowie to polscy skoczkowie

Ostatnio dodane:

  • Największe oszustwo w skokach narciarskich. Historia Stanisława Marusarza.

    Co jakiś czas wraca dyskusja o roli not sędziow...
  • Trzeba było nas nie denerwować

    Gdyby 10 dni temu ktoś miałby odwagę stwierdzić...
  • Szczęściarz tygodnia

    W pełni szczęśliwy jest tylko ON. Zawodowo i pr...
  • Ale się porobiło

    Rosjanie pokazali, że potrafią. Jak jeden mąż, ...
  • Prawdziwy Święty Mikołaj na skoczni Rukatunturi

    Ten sympatyczny starszy pan, z długą siwą brodą...

NAPISZ DO NAS!

Kochasz skoki narciarskie? Chciałbyś o nich pisać recenzje czy felietony? Napisz do nas. Możemy zacząć wspólnie współpracować.
I pamiętaj. Nie musisz być profesjonalistą. Wystarczy, że masz pasję i chęć.

  • SOCIAL MEDIA
November, Bielsko - Biała Straconka

© 2002 All rights reserved. Wykonanie własne: November, Bielsko - Biała Straconka.

TOP